Content
Styl strony:
Content
Statystyka odwiedzin:

53594
odwiedzin od 20.03.2013
Content
Liturgia na dziś:
Content
Dziś polecamy WWW:
Akcja Katolicka w Polsce
Strony: 1 2 3 4 5 6 7
zaproszenie na Eucharystię na 02 lutego

02 lutego będziemy przeżywać Święto Ofiarowania Pańskiego,

czyli Matki Bożej Gromnicznej 

Msze św. w naszej parafii o godzinie: 7:30; 10:00; 16:30 i 18:00

Dodał(a): ks. Jacek Tomkiel (2015-02-01)
List pasterski Episkopatu Polski na Dzień Życia Konsekrowanego 2 lutego 2015 roku

OSOBY KONSEKROWANE W COMMUNIO KOŚCIOŁA

 

List pasterski Episkopatu Polski na Dzień Życia Konsekrowanego

2 lutego 2015 roku

 

 

 

Drodzy Bracia i Siostry!

 

            Dzień Życia Konsekrowanego, który obchodzimy w każde święto Ofiarowania Pańskiego, ma w tym roku charakter szczególny. Wpisuje się on bowiem w ogłoszony przez papieża Franciszka Rok Życia Konsekrowanego, obchodzony pod hasłem: „Ewangelia, proroctwo, nadzieja – życie konsekrowane w Kościele dzisiaj”. Rok ten rozpoczął się w pierwszą niedzielę Adwentu 2014 roku, a zakończy się 2 lutego 2016 roku.

Sobór Watykański II stwierdził, że choć stan życia konsekrowanego nie jest częścią hierarchicznej struktury Kościoła, to „należy on jednak nienaruszalnie do jego życia i świętości” (Lumen gentium, 44). Rzeczywiście, trudno wyobrazić sobie Kościół bez osób zakonnych, członków instytutów świeckich, konsekrowanych dziewic i wdów, bez ich modlitwy, ofiary i prowadzonych przez nich dzieł apostolskich: różnorodnych duszpasterstw, sanktuariów, szkół, mediów, posługi kaznodziejskiej, rekolekcyjnej, służby chorym i ubogim. Historia pokazuje nam, że w sytuacjach kryzysu w Kościele Duch Święty powoływał do istnienia nowe charyzmaty zakonne, które przyczyniały się wydatnie do odnowy Kościoła.

Obecnie ok. 35 tys. Polaków i Polek prowadzi życie konsekrowane, oparte na radach ewangelicznych. Niewiele jest też krajów na świecie, gdzie nie pracowałyby osoby konsekrowane pochodzące z Polski.

 

Prymas Tysiąclecia: Jesteście z Kościoła i dla Kościoła

 

W  swoim liście apostolskim Papież Franciszek stwierdza, że pierwszym celem Roku Życia Konsekrowanego jest „spojrzenie w przeszłość z wdzięcznością”. Jesteśmy wdzięczni Bogu, który wzbudzał charyzmaty życia konsekrowanego, i ludziom, którzy hojnie na te Boże wezwania odpowiadali. Jesteśmy też wdzięczni tym, którzy owe charyzmaty rozeznawali i ich strzegli. Kiedy patrzymy na najnowszą, powojenną historię zakonów w Polsce, to nie sposób nie wspomnieć Sługi Bożego, Prymasa Stefana Wyszyńskiego. Po roku 1945, w obliczu komunistycznej dyktatury, która wszelkimi sposobami próbowała osłabić Kościół, to właśnie Prymas Tysiąclecia okazał się mężem opatrznościowym dla życia zakonnego w naszej ojczyźnie. W 1953 roku w memoriale do władz „Non possumus” pisał: „Bardziej jeszcze niepewny i bodaj nierównie groźniejszy jest los duchowieństwa zakonnego. Zakony ogranicza się w ich działalności lub nawet pozbawia się je możności oddawania się tym rodzajom prac, którym oddawały się wszędzie i zawsze zgodnie ze swym powołaniem”. W tej sytuacji kardynał Wyszyński umiejętnie włączał życie konsekrowane w całość życia Kościoła, szczególnie w duszpasterstwo parafialne, co okazało się dalekowzroczne, gdyż uniemożliwiło marginalizację zakonów. „Jesteście z Kościoła i dla Kościoła” – powtarzał Prymas osobom zakonnym w ciężkich latach 50-tych. To w dużej mierze dzięki jego mądrości i odwadze zakony w Polsce nie podzieliły losu zakonów w innych krajach bloku komunistycznego, gdzie zostały zdelegalizowane.

 

 

 

Jan Paweł II: świętość życia konsekrowanego

 

            Nowy impuls dla życiu zakonnemu w Polsce i na świecie dał Jan Paweł II, który podczas swoich licznych podróży apostolskich znajdował zawsze czas na specjalne spotkania z osobami konsekrowanymi. W 1979 roku na Jasnej Górze papież mówił: „Trzeba nam dziękować Opatrzności Bożej, za przyczyną Pani Jasnogórskiej, przede wszystkim za to, że zakony męskie i żeńskie w Polsce ostały się w pełni, […] że zachowały swój byt, […] że zachowały swoją tożsamość”. W roku 1996 ukazała się posynodalna adhortacja Jana Pawła II Vita consecrata, o życiu konsekrowanym i jego misji w Kościele i w świecie. Papież ujmuje istotę życia konsekrowanego w perspektywie świętości. Z jednej strony przypomina o powszechnym powołaniu do świętości, z drugiej zaś zauważa, że w głoszeniu tegoż powołania „obiektywne pierwszeństwo należy przyznać życiu konsekrowanemu, jako że odzwierciedla ono sposób życia samego Chrystusa” (Vita consecrata, 32). Nie jest zatem przypadkiem – podkreśla Jan Paweł II – że „w ciągu stuleci bardzo wiele osób konsekrowanych pozostawiło wymowne świadectwa świętości” (Vita consecrata, 35). Wielu świętych polskich zakonników i zakonnic wywarło wpływ na życie Kościoła nie tylko w Polsce, ale i na świecie, czego wymownym przykładem jest siostra Faustyna Kowalska, apostołka Bożego Miłosierdzia.

 

Franciszek, papież zakonnik: Zakonnicy są prorokami

 

            Papież Franciszek zapytany o miejsce właściwe zakonnikom i siostrom zakonnym  w Kościele, odpowiedział: „Zakonnicy są prorokami […], którzy przepowiadają, jak królestwo Boże będzie wyglądać w swojej doskonałości” (wywiad dla La Civiltà Cattolica). A w Liście na Rok Życia Konsekrowanego papież Franciszek precyzuje owo prorockie powołanie: „Prorok otrzymuje od Boga zdolność zgłębiania historii, w której żyje i interpretowania zdarzeń. […] Potrafi rozeznać, a także jasno wskazać zło grzechu i niesprawiedliwości, bo jest wolny, nie musi odpowiadać przed innymi panami, jak tylko przed Bogiem” (II, 2).

            Wymiar proroczy mają autentycznie przeżywane śluby ubóstwa, posłuszeństwa i czystości. Osoby konsekrowane, które żyją skromnie, a dobra, jakimi dysponują, przeznaczają na utrzymanie miejsc kultu, apostolstwo i dzieła miłosierdzia, są z jednej strony znakiem sprzeciwu wobec bożków pieniądza i konsumpcjonizmu, a z drugiej świadczą o możliwości budowania społeczeństwa bardziej solidarnego, wrażliwego na potrzeby bliźnich. Ci, którzy składają ślub posłuszeństwa i przeżywają go dojrzale, są znakiem sprzeciwu wobec żądzy władzy, ale także wobec ubóstwiania demokracji, w której większość zawsze miałaby mieć rację. Natomiast radośnie przeżywany ślub czystości jest w dzisiejszym świecie znakiem sprzeciwu wobec nachalnej erotyzacji przestrzeni publicznej, a zarazem proroczym świadectwem, że „Bóg sam wystarczy”, jak mawiała św. Teresa z Avila.

 

Życie konsekrowane szkołą komunii w Kościele

 

            Obok ślubów ubóstwa, posłuszeństwa i czystości, cechą charakterystyczną dla znaczącej większości osób konsekrowanych jest życie wspólnotowe, czyli braterska i siostrzana komunia. Jan Paweł II nauczał, że wielkim wyzwaniem, jakie czeka nas w trzecim tysiącleciu, jest „czynić Kościół domem i szkołą komunii” (Novo millennio ineunte, 43). Do tego programu „duchowości komunii” nawiązał Franciszek wskazując, że życie konsekrowane ma być świadectwem komunii w obrębie poszczególnych wspólnot zakonnych, a także na zewnątrz nich, poprzez współpracę z innymi środowiskami kościelnymi i pozakościelnymi (zob. List na Rok Życia Konsekrowanego, II, 3). Dojrzałe wspólnoty zakonne, które modlą się i działają razem z innymi i dla dobra innych, stają się profetycznym świadectwem, że pomimo różnic, jakie są między nami, możemy żyć w jedności i pokoju. W tym kontekście warto zwrócić uwagę na fakt, że życie konsekrowane jest nośnikiem różnych duchowości, w których na swój sposób uczestniczą także niektórzy duchowni i osoby świeckie. A zatem do korzystania z charyzmatów zakonnych zaproszeni są również nie-zakonnicy. Dokonuje się to m.in. w domach rekolekcyjnych prowadzonych przez osoby konsekrowane.

 

Jedność rodzin i życia konsekrowanego

 

            Papież Franciszek wyraził radość ze zbieżności Roku Życia Konsekrowanego z Synodem o rodzinie (zob. List na Rok Życia Konsekrowanego, III, 2). Zarówno wspólnoty zakonne, jak i rodziny chrześcijańskie są przestrzeniami ewangelizacji. Charyzmaty zakonne i charyzmat życia rodzinnego nie są konkurencyjne, ale wzajemnie się uzupełniają i wzmacniają. Obydwa znajdują swe ostateczne zakorzenienie w tajemnicy Świętej Rodziny z Nazaretu i w tajemnicy Trójcy Świętej. Choć Bóg wzbudza powołania zakonne niekiedy w sposób zaskakujący, to uprzywilejowanym pod tym względem miejscem pozostaje rodzina. Doświadczenie zdrowych, opartych o żywą wiarę relacji ojcostwa, macierzyństwa i dziecięctwa, staje się niejednokrotnie fundamentem dojrzałego, hojnego życia konsekrowanego. Z drugiej strony wiele osób konsekrowanych podejmuje modlitwę, pracę duszpasterską i apostolską właśnie na rzecz rodziny. W ten sposób konsekracja poprzez śluby zakonne przenika się z konsekracją poprzez sakrament małżeństwa (zob. Katechizm Kościoła Katolickiego, 1535).

 

 

            Święto Ofiarowania Pańskiego podkreśla pierwszeństwo Boga w życiu. Najgłębszy sens życia każdego człowieka polega na byciu dla Boga, na ofiarowaniu Bogu wszystkiego, tak jak uczyniła to Maryja. Przypomina nam o tym styl życia konsekrowanego. Przez wstawiennictwo Najświętszej Maryi Panny, Matki Kościoła, prośmy więc Boga, aby zwłaszcza ludzie młodzi odnajdywali miłującą obecność Boga w ich życiu i odważnie odpowiadali na wezwanie do pójścia z Chrystusem drogą życia konsekrowanego.

 

Wszystkim, a zwłaszcza osobom konsekrowanym, udzielamy z serca pasterskiego błogosławieństwa

 

 

Podpisali:

Kardynałowie, Arcybiskupi i Biskupi Kościoła,

który jest w Polsce

 

 

 

 

 

Za zgodność:

 

+ Artur G. Miziński

 

Sekretarz Generalny KEP

Dodał(a): ks. Jacek Tomkiel (2015-01-30)
Historia jasełek, które stały się artystyczną ucztą duchową

Obserwując parafialną Wspólnotę Przymierza, na przełomie grudnia i stycznia, wielu naszych parafian domyślało się, że coś „kombinują”… Szczególnie podejrzaną stała się grupa artystyczna tychże częstych zgromadzeń „konspiracyjnych”. W dodatku, wśród „namierzonych” zaczęły pojawiać się dzieci! Cała sprawa osnuta była jakąś wielką tajemnicą… Z niecierpliwością czekaliśmy: „Co to będzie…? Co to będzie…?!”

Wreszcie pojawiło się ogłoszenie, że Wspólnota Przymierza przygotowywała przedstawienie Bożonarodzeniowe!

Wystawionych, dnia 14.01.2014r., w parafii bł. Bolesławy Lament w Białymstoku, jasełek nie powinno się określać nawet mianem przedstawienia itp. … To była prawdziwa sztuka!!! Reżyserzy, aktorzy, muzycy i cały sztab ludzi zgotowali nam prawdziwą ucztę, nie tylko duchową (co bez wątpienia najważniejsze), ale artystyczną. Dlatego też żadne słowa nie wyrażą przeżyć, doznań, a nawet medytacyjnej zadumy.

Wędrująca Święta Rodzina stała się nam, widzom, tak realistyczna, tak ludzka i w swej świętej niezwykłości bliska, jakbyśmy byli w tym czasie w Betlejem, pośród mieszkańców obojętnych na potrzebę bezradnych wędrowców i pastuszków śpieszących oddać w swej prostocie cześć Bożemu Dzieciątku. Nie zabrakło również chwil dostojeństwa wraz z tradycyjnymi Trzema Królami. Wszystkiemu wtórował prawdziwie anielski głos niebiańskich chórów. Na ziemię zstąpiły także anioły: maleńkie i większe, tańczące w radości i uwielbieniu!

Aktorzy w swej grze nie ograniczyli się jedynie do przestrzeni okolic prezbiterium, którą można by nazwać specyficzną sceną. Wykorzystali nowatorską i jakże cenioną, w sztuce teatralnej, technikę celem, której jest „zejście” aktorów ze sceny, „wtopienie się” w przestrzeń tradycyjnie zarezerwowaną dla widowni. Dało to znakomite efekty w konsekwencji umożliwiające utożsamienie się widza z przeżyciami odgrywanej właśnie sztuki. Jakże ważny jest to czynnik jeśli mowa o chrześcijańskim, codziennym odnoszeniu własnego życia do scen Biblijnych. Kolejnym nowatorstwem sztuki Bożonarodzeniowej, wystawionej w naszej świątyni, było doskonałe i niezwykle spójne zestawienie niemal pantomimicznych scen z kwestiami wypowiadanymi przez aktora głosowego.

Tego wyjątkowego wieczoru mieliśmy okazję przeniesienia się do Betlejem, a co więcej mentalnej wędrówki ku prawdziwemu Bożemu Narodzeniu w naszych sercach.

Chociaż czas jasełek i Bożonarodzeniowych szopek dobiega końca, czekamy na bis, gdyż taka sztuka nie powinna marnować się w stagnacji i zawieszeniu! Wszystkim zaangażowanym w to niebywałe przedsięwzięcie artystyczne gratulujemy wspaniały talentów, a księdzu Robertowi zdolnej grupy, która bez wątpienia jest darem Boga nie tylko dla Wspólnoty Przymierza, ale dla całej naszej rodziny parafialnej.

 

Dodał(a): Anna Artysiewicz (2015-01-26)
Spotkanie z kolędą na zakończenie Okresu Bożego Narodzenia

11.01.2015 r. przeżywając z całym Kościołem Katolickim Niedzielę Chrztu Pańskiego, gościliśmy w murach naszej świątyni Scholę Katedralną „Winnica” na czele z dobrze, naszym parafianom, znanym ks. Wojciechem Trzaską.

Chociaż sceneria choinek i żłóbka, z kolędową nutą w tle, pozostaną z nami (jak to się przyjęło w polskiej tradycji) jeszcze do Święta Ofiarowania Pańskiego (2.02), to wspólne kolędowanie pod przewodnictwem młodszych i nieco starszych muzyków było dla nas szczególnie miłym akcentem kończącym oficjalnie ten niezwykły czas Bożego Narodzenia.

Dodał(a): Anna Artysiewicz (2015-01-26)
O gwiazdo betlejemska, zaświeć na niebie mym!

Wolą Boga jest, by obiecany Narodowi Wybranemu Mesjasz objawiał się wszystkim ludziom bez względu na ich przynależność etniczną, rasową, narodową. W postaciach Mędrców ze Wschodu, znanych w tradycji Kościoła, jako Trzej Królowie, może się odnaleźć każdy z nas: zamożny i ubogi, bardzo wykształcony i mniej wykształcony, cudzoziemiec w państwie, które zamieszkuje itd. Bóg stał się człowiekiem, by być blisko każdego z nas! Wykorzystujmy codziennie ten niebywały dar, by budując w Bogu szczęście ziemskie dążyć ku radości, czekającej już na nas w Niebie! Niech żaden „Herod dzisiejszych czasów” nie przeszkodzi nam w dążeniu do świętości!

Dodał(a): Anna Artysiewicz (2015-01-06)
Czego życzyć w Nowym Roku 2015?

Trwając ciągle w radości z Bożego Narodzenia witamy Nowy Rok. Zastanawiamy się jaki będzie… snujemy plany na najbliższe dwanaście miesięcy… Nie brakuje również życzeń: samej pomyślności, szczęścia i tylko dobrych chwil… Tymczasem w świątyni nadal cieszą nasze oczy kolorowe choinki, piękne ozdoby. W centrum migoczących lampek… Bóg… w żłobie na sianie…

Nasze, udekorowane stajenki przypominają przytulne, beztroskie miejsca. Jezusa w miejscu Jego urodzenia przywitał chłód, zwierzęta i zapewne niezbyt przyjemny zapach. Wszechmogący Bóg godził się na upokorzenie od momentu przyjścia na świat w ludzkim ciele, aż do śmieci na krzyżu.

Z pewnością można powiedzieć: Nie trzeba nam tłumaczyć jak wygląda stajnia, ale jaka kobieta w dzisiejszych czasach rodzi w takich warunkach?

Gdyby Jezus narodził się dzisiaj, jakie miejsce by wybrał? Święta Rodzina postawiona we współczesnym świecie być może szukałaby schronienia w noclegowni… Jeśli nie w stajni, szopie to może gdzieś na ulicy…? Czy współczesnymi pasterzami mogliby zostać bezdomni i ludzie wykluczani przez społeczeństwo ze względu na materialną biedę…? Kto by dzisiaj uwierzył, że Bóg rodzi się w skrajnej nędzy?

Nasz Pan przychodzi w opłakanych warunkach, o których aż boimy się myśleć i rzadko o nich wspominamy przy okazji Bożego Narodzenia. Jezus nie brzydzi się naszej małości fizycznej, materialnej, ale także duchowej. Dobrowolnie uniża się do poziomu człowieka i czeka, nasz Potężny Bóg, aż otworzymy przed Nim to, co z lękiem ukrywamy. Gdy już pozwolimy na opatrzenie naszych ran, Zbawiciel wchodzi do stajenki ludzkiego serca i z radością, czułością koi ból… leczy… uzdrawia…

W życiu nadchodzi moment dojrzewania, gdy Święta Bożego Narodzenia przestają przypominać bajkowe sceny i nikt tak naprawdę nie wierzy już w wyidealizowaną formułę: „Wszystkiego najlepszego”… Bez głębszego odniesienia chrześcijańskiego, zatrzymując się jedynie w atmosferze kolorowych ozdób i reklam pozostaje duchowe załamanie lub ucieczka przed prawdą, która w chwilach braku sztucznego przytłumienia rodzi rozgoryczenie…

Najpiękniejszym, czego możemy życzyć sobie wzajemnie jest więc codzienne oddawanie Jezusowi zarówno radości jak i smutku ludzkiej egzystencji. Chrystus przychodzi z prawdą, która wyzwala i prawdziwie uszczęśliwia!

Dodał(a): Anna Artysiewicz (2015-01-02)
List Pasterski na Niedzielę Świętej Rodziny

Głosić z radością Ewangelię o rodzinie

List Pasterski Episkopatu Polski na Niedzielę Świętej Rodziny, 28 grudnia 2014 r.

Umiłowani w Chrystusie Panu, Siostry i Bracia!

Trwamy w atmosferze radosnego zachwytu nad miłością Boga do człowieka. Oto Bóg wcielony, Jezus Chrystus, wybrał ludzką rodzinę, aby przyjść do każdego człowieka i nauczyć go miłować. Skoro Chrystus nie bał się miłości, co więcej, w pełni objawił człowiekowi prawdę o Bogu, który jest miłością to i my, ludzie wierzący, chcemy w tę Niedzielę Świętej Rodziny odkrywać prawdę o Miłości. W Liście do Rodzin św. Jan Paweł II pisał: „Syn Jednorodzony, współistotny Ojcu, ‹Bóg z Boga i Światłość ze Światłości›, wszedł w dzieje ludzi przez rodzinę: ‹przez wcielenie swoje zjednoczył się jakoś z każdym człowiekiem. Ludzkimi rękami pracował, (…) ludzkim sercem kochał, urodzony z Maryi Dziewicy, stał się prawdziwie jednym z nas, we wszystkim do nas podobny oprócz grzechu›” (Gaudium et spes, 22). Tak, Bóg naprawdę zamieszkał pośród nas, w naszych rodzinach.

1.      Rodzina – miejsce kształtowania się człowieczeństwa

Dzięki Bożej Opatrzności przeżywaliśmy w tym roku w dniach 5 – 19 października III Nadzwyczajny Synod Biskupów, podczas którego Ojcowie synodalni, zjednoczeni z Ojcem Świętym, przypomnieli, że Ewangelia o rodzinie stanowi istotne przesłanie Kościoła. Jego  nieprzerwane nauczanie przypomina, że rodzina jest miejscem poznawania wiary, dzielenia się sobą i budowania najtrwalszych relacji. Rodzina, która bierze swój początek w sakramencie małżeństwa jest ciągle dla wielu młodych największym pragnieniem życia. Bóg pragnie szczęścia człowieka i dlatego chce, aby małżonkowie obdarowali się sobą i przyjęli siebie wzajemnie w rodzinie, aby nowe życie, owoc miłości małżeńskiej, poczynało się w środowisku najbardziej mu przyjaznym.

Ojcowie synodalni zwracają uwagę, że proces wychowania człowieka nie odbywa się samoistnie. Potrzeba dojrzałych w wierze rodziców, potrzeba świadectwa małżonków i całych rodzin, aby Ewangelia o rodzinie była przekazywana z radością i miłością wszystkim, zwłaszcza tym, których dotknął kryzys wiary, którzy znajdują się w trudnej sytuacji życiowej. Wiele rodzin boryka się dzisiaj z problemami niewiary swoich dzieci, zauważamy z niepokojem wzrost rozwodów i związków nieformalnych. Z tym większym przekonaniem trzeba głosić Ewangelię o rodzinie, daną wszystkim przez Boga Ojca w osobie Jezusa Chrystusa. Ta Ewangelia, jak podkreślił Ojciec Święty Franciszek, jest zdolna udzielić odpowiedzi na najbardziej nawet zawiłe pytania człowieka. Miłość nie umarła. Miłość objawia się przez żywe i radosne świadectwo wielu rodzin, które w ciszy, jak Rodzina z Nazaretu, dzień po dniu żyją miłością i przebaczeniem. 

Jak usłyszeliśmy w Ewangelii, Józef i Maryja jako pierwsi odkrywali przed Jezusem prawdę o Bożej miłości. Wypełnili wszystkie wymagania Prawa, dając tym samym początek procesowi wychowawczemu małego Jezusa, a przez to wyrazili swoją wiarę. Dzięki ich staraniom i łasce, płynącej od Boga Ojca, Jezus rósł, rozwijał się i napełniał się mądrością (Łk 2, 39-40).

Jakże dziś potrzeba takich świadomych i umiejących odczytywać znaki czasów rodziców, aby nie zniszczyć niewinności dziecka, aby nie zakłócić jego naturalnego procesu dojrzewania i odkrywania siebie także na poziomie seksualnym. Konieczne jest więc wytworzenie w rodzinie atmosfery bliskości i wzajemnego zaufania. Ta atmosfera rodzi się tylko wtedy, kiedy rodzice silni łaską sakramentu małżeństwa, wsparci miłością, są darem dla siebie wzajemnie i dla dzieci.

2. Radość bycia ze sobą i dla siebie

W dokumencie podsumowującym III Nadzwyczajny Synod Biskupów zauważono z wielkim niepokojem powiększającą się strefę samotności i wyobcowania. Doświadczają jej dzieci i młodzież, osoby starsze i schorowane, a nawet małżonkowie w relacji do siebie nawzajem. Jak stwierdzili Ojcowie synodalni, bardzo często jest ona konsekwencją odrzucenia Boga oraz kruchych relacji w rodzinie. Receptą na radość życia jest tylko powrót do Boga, który będąc Miłością pozwala człowiekowi w pełni uczestniczyć w miłości. 

W pochylonych nad małym Jezusem Maryi i Józefie odkrywamy tajemnicę miłości rodzinnej – mieć czas na to, aby się zatrzymać, pobyć ze sobą, porozmawiać, szukać miejsc i sytuacji, które pozwolą na budowanie trwałych więzi. Nie mogą być one oparte na wykorzystywaniu innych do własnych celów, ale mają być owocem pogłębionej miłości opartej na darze z siebie. Święta Rodzina, jak wiemy z opisów biblijnych, nie posiadała wiele majątku. Jednak zawsze, kiedy spoglądamy na żłóbek, odkrywamy radość Rodziców, którzy z zachwytem wpatrują się w Boże Dziecię i choć doskwiera im chłód, to cieszą się sobą, cieszą się miłością, cieszą się obecnością Boga wśród nich. Każda rodzina ma w sobie coś z tej Rodziny Nazaretańskiej. Każda rodzina potrzebuje pielęgnować w sobie ten zachwyt nad miłością. Tam, gdzie jest miłość, samotność nie istnieje.

Z radością obserwujemy jak wiele rodzin stara się tak żyć, jak wiele przyjmuje z wielką otwartością nowe dziecko do swojej rodziny. Cieszy coraz większa świadomość rodziców, którzy przygotowują swoje dzieci do podejmowania odpowiedzialnych decyzji.

3. Rodzina środowiskiem ewangelizacji

Dostrzegamy trud wielu małżeństw i rodzin, które pogłębiają swoją wiarę, wychowują dzieci w wierze katolickiej i pragniemy im podziękować za to świadectwo. Jesteśmy przekonani, że miłość umocniona łaską sakramentu małżeństwa daje siłę, aby każdy z członków rodziny czuł się potrzebny, akceptowany i kochany. Bóg nie chce, abyśmy się w rodzinach tolerowali, lecz zaprasza do miłości, która zmienia styl życia i sposób patrzenia na świat. Już w Starym Testamencie autor natchniony, jak słyszeliśmy w pierwszym czytaniu, zwrócił uwagę na to, że kto czci ojca zyskuje odpuszczenie grzechów, jego modlitwa będzie wysłuchana, radość mieć będzie z dzieci, a kto czci matkę jakby skarby gromadził (por. Syr 3, 3-6). Wzajemny szacunek, troska o wszystkich członków rodziny, pielęgnowanie więzi między pokoleniami owocuje zawsze Bożym błogosławieństwem. Rodzina tylko wtedy doświadcza szczęścia, kiedy wszyscy mają w niej czas dla wszystkich.

Taka szczęśliwa rodzina ma obowiązek dzielić się radością i dawać świadectwo, że Ewangelia jest możliwa do zrealizowania. To codzienne głoszenie Chrystusa przez poświęcenie, rezygnację z własnych planów, radość z sukcesów członków rodziny jest bardzo potrzebne i stanowi najlepszą szkołę wspólnego dobra. Wzajemna miłość małżonków jest najbardziej wymownym potwierdzeniem obecności Boga wśród nas. Ona pozwala dzieciom dorastać do autentycznego zaangażowania się i wzięcia odpowiedzialności wobec Boga i Kościoła za drugiego człowieka.

4. Troska Kościoła – „być blisko”

Dziś, w Niedzielę Świętej Rodziny, chcemy zachwycić się miłością Rodziny z Nazaretu i uczyć się od Jezusa, Maryi i Józefa szacunku oraz odpowiedzialności za tych, których Bóg nam powierzył. Miłość bowiem nieodłącznie związana jest z odpowiedzialnością i troską o dobro drugiego. Świadczy o tym postawa św. Józefa szukającego schronienia dla Maryi, która wkrótce miała urodzić. Odpowiedzialność z kolei domaga się wysiłku oraz stawiania ukochanej osoby ponad swoje wygody czy przyzwyczajenia. Musi ona być budowana na prawdzie o człowieku, który został stworzony jako mężczyzna i kobieta na obraz i podobieństwo Boga.

Ojcowie synodalni podkreślili, że Kościół wezwany jest do podjęcia takiej odpowiedzialności wobec wszystkich swoich dzieci. Stanowczo przypomina Boże prawo, a jednocześnie z miłosierdziem chce być blisko braci i sióstr, którzy – nieraz, nie ze swojej winy – znaleźli się w sytuacjach trudnych czy wręcz  żyją w relacjach sprzecznych z Bożym zamysłem. Myślimy tutaj o żonach i mężach opuszczonych i z wiarą czekających na powrót niewiernego współmałżonka, o dzieciach doświadczających dramatu rozwodu rodziców. Pamiętamy także o osobach żyjących w powtórnych związkach i o tych, którzy z różnych powodów odrzucają sakrament małżeństwa. Ojciec Święty Franciszek przypomniał bardzo wyraźnie, że Kościół nigdy nie potępia człowieka, ale stanowczo piętnuje grzech, który stoi na przeszkodzie do szczęścia ludzkiego. Wszyscy jako Kościół – biskupi, kapłani, osoby konsekrowane i świeccy, a zwłaszcza rodziny, mamy towarzyszyć osobom zagubionym w ich powrocie do Boga.

Pamiętajmy, że obowiązek ewangelizacji spoczywa na każdym z nas zgodnie z własnym charyzmatem i powołaniem. Głosić Ewangelię rodziny to dawać radość i nadzieję, to przekazywać miłość, którą żyjemy w rodzinie, to być blisko tych, którzy najbardziej potrzebują naszej obecności, wyciągniętej ręki i dobrego słowa.

Każda rodzina potrzebuje siły duchowej, aby przeciwstawić się różnym prądom usiłującym zniszczyć jej istotę i odebrać jej radość Ewangelii. Taką siłę daje modlitwa rodzinna. To wspólne wołanie do Boga, który jest naszym Ojcem, pozwala odkryć głębię miłości złożonej w ręce ludzi. Dziś jednak nie wystarczy sama tylko modlitwa. Rodzice, wspólnoty parafialne, ruchy katolickie i stowarzyszenia muszą podejmować na bieżąco wyzwania stojące przed nami. Nie pozwólmy odebrać sobie nadziei, nie pozwólmy strącić się w przepaść samotności – przypomina często papież Franciszek.

Prośmy dziś za wstawiennictwem Świętej Rodziny z Nazaretu o mądrość i odwagę w głoszeniu Ewangelii o rodzinie. Prośmy, abyśmy jak Józef, Maryja i Jezus żyli na co dzień prawdziwą miłością, która bierze swój początek od Boga samego.

Dziękując Bogu za dar III Nadzwyczajnego Synodu Biskupów w Rzymie, zachęcamy wszystkich do modlitwy w intencji rodzin, do odkrycia ich roli w dziele ewangelizacji oraz do jeszcze bardziej owocnej troski duszpasterskiej o tę wyjątkową wspólnotę życia i miłości.

 

Podpisali: Kardynałowie, Arcybiskupi i Biskupi
obecni na 367. Zebraniu Plenarnym
Konferencji Episkopatu Polski na Jasnej Górze
w dniu 27 listopada 2014 r

 

Dodał(a): ks. Jacek Tomkiel (2014-12-28)
Życzenia świąteczne od Księdza Proboszcza i naszych duszpasterzy

Z okazji świąt Bożego Narodzenia życzę by Każdy i Każda z Was, idąc za światłem wiary, za głosem śpiewów Anielskich doszedł do stajenki i spotkał Nowonarodzonego z Maryją i św. Józefem, abyś ucieszył się z tego spotkania, ze spotkania z Panem Jezusem w Eucharystii i drugim człowieku; I aby po Twoich śladach wielu ludzi doszło do Chrystusa.

Pan Jezus niech udziela wszelkich potrzebnych łask.

Dodał(a): ks. Jacek Tomkiel (2014-12-24)
REKOLEKCJE ADWENTOWE DLA PARAFII

REKOLEKCJE ADWENTOWE

19.XII – 21.XII  2014

/Prowadzi: ks. Karol Kondracikowski

 student KUL /

19.XII – PIĄTEK

  • 7.00 – Możliwość spowiedzi
  • 7.30 – EUCHARYSTIA
  • 9.30 – Możliwość spowiedzi
  • 10.00 – EUCHARYSTIA
  • 17.30 – Możliwość spowiedzi
  • 18.00 – EUCHARYSTIA

20.XII – SOBOTA

  • 7.00 – Możliwość spowiedzi
  • 7.30 – EUCHARYSTIA
  • 9.30 – Możliwość spowiedzi
  • 10.00 – EUCHARYSTIA
  • 17.30 – Możliwość spowiedzi
  • 18.00 – EUCHARYSTIA

21.XII – NIEDZIELA

  • 7.00 – Godzinki
  • 7.30 – EUCHARYSTIA
  • 10.00 – EUCHARYSTIA
  • 12.00 – EUCHARYSTIA
  • 18.00 – EUCHARYSTIA

 

Dodał(a): ks. Jacek Tomkiel (2014-12-13)
Gaudete in Domino!

Zawsze się radujcie, nieustannie się módlcie! W każdym położeniu dziękujcie, taka jest bowiem wola Boża w Jezusie Chrystusie względem was. Ducha nie gaście, proroctwa nie lekceważcie!

       1 Tes 5,16-20

Cóż to za dziwy? Celebrans w różowym ornacie…? Tak właśnie… czyśmy się ‘zagapili’, czy czujnie trwamy w Adwencie, to dla nas wszystkich znak, że… Pan blisko jest!

Tzw. Niedziela Różowa, z łaciny: Niedziela GAUDETE wprowadziła nas, wyczekujących Dzieciątka, w okres bezpośredniego przyjścia Jezusa.

Cieszymy się dzisiaj wraz z matkami, które jak niegdyś Maryja, czekają na narodziny potomków. Im to Kościół udziela, tego świątecznego dnia, szczególnego błogosławieństwa.

W drodze, ku pełnej radości z zapowiadanego przyjścia Chrystusa, wskazówką do prawidłowego obrania kierunku jest postać z Ewangelii Trzeciej Niedzieli Adwentu. Jan Chrzciciel przez pokorę i świadomą rezygnację z bycia podziwianym jest dla nas przykładem odkrywania prawdy o sobie, a w konsekwencji osiągania spokoju serca i prawdziwej radości, której staramy się doświadczać.

Radujmy się w Panu! Co dzień się radujmy..., w wielkich i małych rzeczach wypełniających przestrzeń naszego życia!

Dodał(a): Anna Artysiewicz (2014-12-14)
Strony: 1 2 3 4 5 6 7