Content
Styl strony:
Content
Statystyka odwiedzin:

40355
odwiedzin od 20.03.2013
Content
Liturgia na dziś:
Content
Dziś polecamy WWW:
Radio Maryja
Strony: 1 2 3 4 5
List Pasterski Episkopatu Polski z okazji IV Tygodnia Wychowania

WYCHOWYWAĆ DO PRAWDY

 

List Pasterski Episkopatu Polski z okazji IV Tygodnia Wychowania

14-20 września 2014 roku

 

 

Umiłowani w Chrystusie Panu, Siostry i Bracia,

Drodzy Rodzice, Nauczyciele i Wychowawcy,

Droga Młodzieży, Kochane Dzieci!

 

Kilka dni temu w polskich szkołach zabrzmiał dzwonek, zwiastujący początek nowego roku szkolnego i katechetycznego. W ten sposób otworzył się przed nami nowy czas, w którym nie tylko będziemy mogli zdobywać wiedzę o świecie, o sobie i o Panu Bogu, ale także przeżywać radość poznawania Ewangelii i głoszenia jej innym ludziom. Do takiej właśnie radości, płynącej z Ewangelii, zachęca nas Ojciec Święty Franciszek w adhortacji Evangelii gaudium.

Podobnie, jak w latach poprzednich, w tym miesiącu będziemy przeżywać Tydzień Wychowania. Jego czwarta edycja odbędzie się w dniach 14-20 września i zostanie poświęcona roli prawdy w odpowiedzialnym wychowaniu. Będziemy także podkreślali rolę prawdy w życiu społecznym, narodowym i państwowym jako niezbędnego warunku rozwoju naszej Ojczyzny.

 

1. Potrzeba uznania obiektywnej prawdy

Pan Bóg na kartach Biblii przypomina nam rolę prawdy i miłości w życiu człowieka. Źródłem tej troski jest miłość Stwórcy do stworzenia, poddawanego ciągłej pokusie ulegania kłamstwu, którego ojcem jest „władca tego świata” (J 12,31). Prorok Ezechiel w dzisiejszym czytaniu mówi o odpowiedzialności „stróża domu Izraela” (Ez 33,7) – odpowiedzialności wyrażającej się w wiernym przekazie słowa, pochodzącego z ust Bożych. Znamiennym listem Boga do człowieka jest Dekalog – dziesięć przykazań napisanych palcem Bożym na kamiennych tablicach (por. Wj 31,18). Troska o ich zachowanie włącza się w szczególne zadanie chrześcijanina, który jest nieustannie wzywany do życia w duchu prawdy i miłości. Współczesny świat próbuje narzucić ludziom przekonanie, że nie ma żadnej obiektywnej prawdy, a każdy człowiek rozumie i stosuje ją na swój własny, indywidualny sposób. Co więcej, na człowieka głoszącego istnienie obiektywnej prawdy, według której pragnie on żyć, patrzy się z podejrzliwością, a nawet z lekceważeniem. W takiej sytuacji przestają obowiązywać wszelkie stałe wartości. Przyjmuje się wtedy, że nie ma żadnych niepodważalnych punktów odniesienia, a zatem wszystko jest niestałe i zmienne. Wobec coraz częstszych prób narzucania tego rodzaju przekonań, Kościół przestrzega przed swego rodzaju „dyktaturą relatywizmu”. Należałoby w tym miejscu przywołać słowa św. Jana Pawła II, który stanowczo przypominał: „W sytuacji, w której nie istnieje żadna ostateczna prawda będąca przewodnikiem dla działalności politycznej i nadająca jej kierunek, łatwo o instrumentalizację idei i przekonań dla celów, jakie stawia sobie władza. Historia uczy, że demokracja bez wartości łatwo przemienia się w jawny lub zakamuflowany totalitaryzm” (Centesimus annus, n. 46).

Warto w związku z tym postawić pytanie: na czym polega wychowanie do prawdy? Polega ono na tym, aby na wszystkich etapach procesu wychowawczego – dokonującego się w domach, w przedszkolach i szkołach – rodzice, nauczyciele i wychowawcy ukazywali wartość odkrywania ostatecznej prawdy o świecie, o człowieku i o Bogu. Ważne jest przy tym, aby pokazywali oni, jak do tej prawdy dążyć i w jaki sposób kierować się nią w codziennym życiu. W ten sposób dzieci i młodzież znajdą się w szkole prawdy i będą wychowywani przez prawdę. Tylko wtedy będziemy mogli z ufnością patrzeć w przyszłość, mając pewność, że dzięki temu ukształtuje się społeczeństwo, w którym ludzie będą kierowali się wewnętrzną uczciwością, prawością i rzetelnością. 

 

2. W szkole Chrystusa – Najwyższej Prawdy

Pełną prawdę o Bogu i o człowieku przekazuje Jezus Chrystus, który mówi o sobie: „Ja jestem drogą i prawdą, i życiem” (J 14,6a). Zbawiciel jest zatem Najwyższym Wychowawcą w szkole Prawdy. On sam bowiem jest Prawdą. To On posiada wyraźnie określony plan wychowawczy, wyrażający się w słowach: „Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie” (J 14,6b). Tym samym wskazuje na cel, do którego pragnie zaprowadzić wszystkich wierzących w Niego. Jest nim dom Ojca. Nie ma bowiem dla człowieka nic ważniejszego niż jego własne zbawienie. Ono jest najwyższą wartością. Wobec grzechu i kłamstwa Chrystus wzywa nas dziś do braterskiego upomnienia i zgodnej modlitwy (por. Mt 18,15.19). Chrześcijanin pragnący żyć w prawdzie, jest powołany do ciągłej, twórczej przemiany siebie i szukania duchowej siły we wspólnej modlitwie, w której Zbawiciel jest szczególnie obecny. Chrystus, który jest Prawdą, jest przecież także Życiem,  daje życie i wzywa do dążenia ku pełni życia. Święty Paweł w Liście do Rzymian, którego fragment słyszeliśmy w dzisiejszym drugim czytaniu, nawołuje do miłości bliźniego, wyrażającej się w przestrzeganiu przykazań (Rz 13,8-10). To w nich zawarta jest wola Boga – doskonały porządek Boży wobec świata stworzonego. Rozpoznawanie jej to nic innego jak poszukiwanie prawdy. Tylko życie w prawdzie pozwala właściwie osądzić stan swojego ducha, a zarazem zdobyć się na wysiłek wewnętrznej przemiany. Będzie ona możliwa, jeśli w szkole Chrystusa-Prawdy będziemy Go uważnie słuchać, głębiej poznawać i pozwalać, aby nas prowadził ku pełnej prawdzie o Bogu i o nas samych. Dzieje się to między innymi podczas szkolnej i parafialnej katechezy.

 

 

3. Konieczność wychowania do prawdy

Najważniejszą konsekwencją życia w prawdzie, którą ukazuje nam Pan Jezus, jest dążenie do podporządkowywania jej swojego życia. Jak wielokrotnie nauczał św. Jan Paweł II, nie ma wolności bez prawdy. Autentyczna wolność polega bowiem na życiu w świecie prawdziwych wartości i na świadczeniu o nich. Z pewnością nie jest to łatwe! Niejednokrotnie wymaga braterskiego napomnienia i próby „sprowadzenia występnego z jego drogi” jak poucza dziś prorok Ezechiel (por. Ez 33,8b). Głosząc obiektywną prawdę, musimy mieć świadomość tego, że niekiedy trzeba będzie dla niej cierpieć. Jest to droga, którą kroczyli prorocy Starego Testamentu. Jest to droga, którą w najwyższym stopniu przemierzył sam Pan Jezus. Jest to droga, którą także my powinniśmy podążać. Dla człowieka wierzącego nie ma bowiem innej drogi niż ta, którą szedł nasz Pan, Jezus Chrystus.

Przed wychowawcami: rodzicami, nauczycielami, katechetami i duszpasterzami stoi zatem zadanie stawiania wymagań – najpierw sobie, a następnie własnym dzieciom oraz powierzonym im uczniom i wychowankom. Dlatego zwracamy się do Was z gorącym apelem: Nie bójcie się prawdy! Dążcie do niej z odwagą i zapałem! Uczcie jej innych! Wychowujcie do niej wszystkich, których Wam Pan Bóg powierzył! Nie dajcie się zwieść namiastkami prawdy czy półprawdami! Brońcie się przed manipulacją ze strony tych, którzy są niechętni Chrystusowi i Jego Kościołowi. Nie oni mają być dla Was wzorami i autorytetami, ale Jezus Chrystus – nasz Pan i Zbawiciel, który oddał swoje życie za prawdę i sam o sobie mówi, że jest „drogą i prawdą, i życiem”. Zdobywajcie umiejętność stawania w prawdzie o sobie poprzez częsty i rzetelny rachunek sumienia oraz przez regularne przystępowanie do sakramentu pokuty i pojednania! Tylko wtedy poznacie autentyczną radość, wynikającą z doświadczania słów Pana Jezusa: „Poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli” (J 8,32).

Na tę drogę przebywania w szkole Chrystusa-Prawdy i wychowywania innych w prawdzie wszystkim Wam z serca błogosławimy

 

 

 

Podpisali: Kardynałowie, Arcybiskupi i Biskupi

obecni na 365. Zebraniu Plenarnym

Konferencji Episkopatu Polski w Warszawie

w dniu 10 czerwca 2014 r.

 

 

 

Do odczytania w niedzielę, 7 września 2014 r.

 

 

 

Za zgodność:

+ Artur G. Miziński

Sekretarz Generalny KEP

Dodał(a): ks. Jacek Tomkiel (2014-09-05)
APEL PREZYDIUM KONFERENCJI EPISKOPATU POLSKI

APEL

PREZYDIUM KONFERENCJI EPISKOPATU POLSKI

W SPRAWIE USTANOWIENIA 26 SIERPNIA BR. DNIEM MODLITWY

ZA PRZEŚLADOWANY KOŚCIÓŁ NA BLISKIM WSCHODZIE

Umiłowani w Chrystusie Panu,

w ostatnich dniach docierają do nas budzące przerażenie wiadomości dotyczące losu

naszych braci i sióstr w wierze żyjących w Iraku, Syrii i Palestynie. Informacje te sprawiają, że

w naszych sercach rodzi się ból, a jednocześnie poczucie solidarności oraz chęć niesienia im

pomocy.

Jak informuje Papieskie Stowarzyszenie Pomoc Kościołowi w Potrzebie, fundamentaliści

islamscy dokonują rzezi na społeczności chrześcijańskiej w Mosulu i w innych miejscowościach zamieszkanych przez chrześcijan.

Jakże niepokoi fakt, że jeszcze jedenaście lat temu, przed interwencją Sił Koalicyjnych

w 2003 roku, w Iraku mieszkało 1,4 mln chrześcijan, natomiast dzisiaj jest ich zaledwie 150

tysięcy. Smutek i współczucie budzi w nas wołanie ponad miliona naszych braci – wygnanych,

umęczonych, pozbawionych domu i ojczyzny, którzy proszą: „nie zostawiajcie nas samych!”.

Odpowiadając, w imieniu całego Kościoła w Polsce, na apel Ojca Świętego Franciszka

oraz katolickiego Patriarchy Babilonii obrządku chaldejskiego, Louisa Raphaela I Sako, który

błaga Polaków o gest solidarności, prosimy Was, aby dzień 26 sierpnia br., który jest

obchodzony w Polsce jako uroczystość Matki Boskiej Częstochowskiej, był Dniem modlitwy za Prześladowany Kościół na Bliskim Wschodzie. Zachęcamy do uczestnictwa we Mszy świętej i ofiarowania Komunii św. w intencji ustania prześladowań w Iraku i na całym Bliskim Wschodzie. Prosimy także o podjęcie praktyk pokutnych (droga krzyżowa, różaniec, post, jałmużna), aby w ten sposób wyrazić jedność z cierpiącymi braćmi i uprosić u Boga łaskę pokoju dla nich.

Dodał(a): ks. Jacek Tomkiel (2014-08-16)
UWAGA!!!!!

Nasza strona została zaatakowana

przez złego człowieka i sporo danych

zostało utraconych.

Przez czas wakacji odtworzymy lub

poprawimy istniejące braki.

Za niedogodności: Przepraszamy

ks. Proboszcz

Dodał(a): ks. Jacek Tomkiel (2014-07-16)

„Jezus nie bał się być małym, niezdarnym, zdanym na opiekę dzieckiem. Jego moc widoczna jest nie w mocy, ale w niemocy” ks. Jan Twardowski

Niech obecność Boga Wcielonego będzie źródłem wszelkiego dobra i mocy w codziennym trudzie. Niech nasze serca zajaśnieją blaskiem pokoju, nadziei i miłości na dziś, jutro i cały Nowy 2014 Rok.

Dodał(a): ks. Robert Tworkowski (2013-12-24)
UWAGA! Projekt porządku Wizyty Kolędowej w 2014 r.

W zakładce duszpasterstwo jest już proponowany porządek

Wizyty Duszpasterskiej czyli Kolędy na 2014 rok

Dodał(a): ks. Jacek Tomkiel (2013-11-09)
Uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny

W Drugą Niedzielę Adwentu przeżywaliśmy również Uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny. Bóg upodobał sobie skromną dziewczynę z miasteczka Nazaret. Wywyższył ją ponad innych. Pan powierzył Swojego Syna kobiecie nieskalanej grzechem pierworodnym. Tak więc Maryja jest najczystszą, najpiękniejszą z ludzi. Wydawać by się mogło, że Jej ziemskie życie było patrząc po ludzku, równie piękne. Możemy wyobrażać sobie sielskie bytowanie Najświętszej Rodziny.

Radosną wieść ogłosił Maryi Anił w momencie Zwiastowania. Szczęście to dla nas, że Bóg dał Swojego Syna, aby ludzi zbawić. Jednak w Ewangelii św. Aukasza czytamy, iż … zmieszała się na te słowa (Ak 1, 29).  Maryja, jak każdy człowiek czuła obawy, jednak bezgranicznie zaufała Panu. Wierzyła, że Bóg dotrzymuje obietnicy. Ofiarowała Mu przecież całe swe życie i tego mamy się od niej uczyć. Matka Jezusa uczy nas wypowiadania pokornego fiat Panu.

Bóg wejrzał na pokorę i ufność Swojej służebnicy. Błogosławieństwo Maryi nie wyrażało się w beztroskim życiu. Przyjmując Dziecię pod swoje serce, dobrze wiedziała, jakie konsekwencje groziły w tamtych czasach kobiecie z nieślubnym dzieckiem, a mimo to wierzyła w coś po ludzku niewytłumaczalnego. Stajenka, w której urodziła Syna nie była tak piękna jak w naszych jasełkach. Poczucie odrzucenia ze strony ludzi nie było obce wędrującej Świętej Rodzinie. Maryja to również matka z troską szukająca Syna, którego odnajdując w świątyni słyszy mocne słowa: Dlaczego mnie szukaliście… (Ak 3, 49). Nie ominęło jej również cierpienie wywołane obrazem drastycznej męki najbliższej osoby: Tego, Którego wychowała.

Zwarzywszy na to wszystko warto w chwilach trudnych zwracać wzrok ku Maryi, Matce Boga i ludzi i z Jej pomocą zmierzać ku Panu.

*Tekst inspirowany kazaniem wygłoszonym przez ks. Pawła Popielnickiego dnia 8.12.2013r. podczas Mszy świętej o godzinie 12.00

Dodał(a): Anna Artysiewicz (2013-12-14)
Co z tym św. Mikołajem?

Powszechnym stał się zwyczaj wzajemnego obdarowywania drobnymi upominkami we wspomnienie patrona dnia 6 grudnia. Zgłębiając historię życia prawdziwego św. Mikołaja w mitrze na głowie zamiast czerwonej czapki z pomponem, bez trudu rozumiemy pochodzenie kultywowanego tego dnia zwyczaju.

Niestety, obok pięknych gestów przyczyniających się do uśmiechów na wielu twarzach, co raz częściej zapomina się o św. Mikołaju biskupie,

Z pewnością miło jest otrzymać prezent. Jeszcze więcej radości sprawia ofiarowywanie bliskim osobom nie tylko materialnych upominków. Niech będzie to czas refleksji nad naszą postawą dawania siebie samych, swojego czasu, zainteresowania bliźnim. Jako chrześcijanie dobrze wiemy, że największym darem jest modlitwa. Pragnąc dobra i szczęścia najbliższych niech nie zabraknie wzajemnego wstawiania się przed Panem.

Dodał(a): Anna Artysiewicz (2013-12-06)
Rozpoczęliśmy radosne oczekiwanie

Adwent, czas oczekiwania… Czas oczekiwania wraz z wieloma pokoleniami Izraela, na Tego, Którego zapowiadali prorocy. Czas oczekiwania razem z Maryją i Józefem na przyjście Dziecka zapowiedzianego przez anioła. Na kogo, przez te kolejne w naszym życiu cztery zimowe tygodnie czekamy my, współcześni ludzie?

Poruszać mogą słowa kierowane do nas przez Episkopat Polski w Liście Apostolskim: Nie umiemy cierpliwie czekać nawet na święta Bożego Narodzenia. Ileż to razy, w naszej codzienności bywamy niecierpliwi… Również w stosunku do Pana oczekujemy natychmiastowej reakcji na modlitwę w konkretnej intencji. Miewamy własną wizję życia i zdarza się, że Boga traktujemy w niej jako pomoc w szybkiej realizacji założonych celów. Taka jest nasza ludzka natura. Co więcej, człowiek współczesny, zanurzony w świecie technologii przyzwyczaił się do ekspresowości. Gdy jesteśmy głodni wystarczy kupić gotowe danie lub przyrządzić je z półproduktów korzystając z udogodnień techniki, które królują w naszych domach. Trudno nam teraz wyobrazić życie dziadków, pradziadków bez kuchenek elektrycznych, gazowych, bez pralek, a czasem nawet ciepłej bieżącej wody. Wszystkie podstawowe czynności naszych przodków wymagały poświęcenia czasu, cierpliwości, czekania. Nam natomiast zbyt często pozostaje refleksja, że mimo iż wszystko przychodzi nam łatwiej to ciągle nie mamy czasu chociażby na spotkanie z bliskimi.

Adwent jest radosnym oczekiwaniem. Radosny nie oznacza wesołkowaty. Radość nie musi skupiać się jedynie na zabawie. Można ją osiągać na wiele sposobów, lecz tę najprawdziwszą, za którą tęskni ludzkie serce daje tylko Bóg. Święty Augustyn powiedział, że: Niespokojne jest serce człowieka dopóki nie spocznie w Bogu. Czas Adwentu może przynieść nam odpoczynek, ukojenie. Miotani nieraz tysiącem uczuć i myśli, w pogoni za doczesnością, nawet poruszający się w rytm wesołej muzyki nie zawsze czujemy się szczęśliwi. Nasze serca niespokojne, rozdarte wołają o pomoc!

Dajmy sobie szansę na prawdziwą radość z Narodzin Jezusa, które będziemy przeżywać za kilka tygodni. Z pewnością nie będzie to łatwe. Ulice lśnią już świątecznymi ozdobami. Sklepowe półki uginają się od produktów „specjalnych”. My chrześcijanie miejmy odwagę czekać w ciszy i spokoju razem z Maryją.  

 

Dodał(a): Anna Artysiewicz (2013-12-02)
Obchodząc zakończenie Roku Wiary ogłosiliśmy Chrystusa Królem naszych serc

Zapewne dobrze pamiętamy inaugurację Roku Wiary ogłoszonego przez papieża Benedykta XVI. Jednak, jak powiedział ksiądz proboszcz Jacek Tomkiel, podczas wieczornej Eucharystii w Uroczystość Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata: Wszystko, co się zaczęło kiedyś się skończy.

W niedzielę 24.11.2013 r., w łączności z całym Kościołem Katolickim, braćmi i siostrami w wierze zgromadziliśmy się w naszej świątyni parafialnej, by uroczyście zakończyć (podobnie jak rozpoczęliśmy) Rok Wiary. Prawdą jest, że dobiegł końca pewien etap wpisany w konkretny czas. Już z założenia nie był on przestrzenią dla jakiegoś hasła, działania dla samego działania.

Wiara jest łaską, czyli dana została nam za darmo. Jednak nie znaczy to, że mamy z nią nic nie robić. Jezus w przypowieści o talentach pouczał o mnożeniu tego, co otrzymaliśmy od Boga. Jak każdy płomień, również i światło wiary może co raz bardziej oświecać, ogrzewać lub po prostu gasnąć. Do rozniecenia tego, co być może nieraz już dogasało, do wzmocnienia naszych sił na drodze wiary otrzymaliśmy wiele narzędzi. Na nowo studiowaliśmy Katechizm Kościoła Katolickiego. Sięgaliśmy do treści nauczania Soboru Watykańskiego II. Najpierw Ojciec Święty Benedykt XVI przekazał nam list apostolski Porta fidei, a później jego następca papież Franciszek: Encyklikę Lumen Fidei. Nadstawialiśmy uszu na głos naszych pasterzy. Otwieraliśmy szeroko oczy, by ujrzeć nową rzeczywistość w doskonale znanej przestrzeni codzienności. Nie brakowało okazji do poparcia treści teologicznych żywą modlitwą wspólnotową. Przeżyliśmy też wiele wzruszających chwil, jak chociażby dziękczynienie za pontyfikat papieża Benedykta XVI i powitanie na Stolicy Piotrowej papieża Franciszka.

Fakt, iż z wyeksponogowanego miejsca naszej świątyni znikły dwie księgi, do widoku których może już bardzo się przyzwyczailiśmy nie oznacza, że zgłębianie prawd wiary jest nam już niepotrzebne. Jak w Uroczystość Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata dziękowaliśmy za ten czas pełen łask, tak prośmy nadal, naszego Pana, o ciągłe umocnienie na duchowej drodze wzrostu w wierze, byśmy wytrwali do końca i nie gasili zapału do poznawania Boga.  

Niech Jezus króluje w naszych sercach, w naszych rodzinach, wspólnotach i wszędzie tam, gdzie pójdziemy!

Dodał(a): Anna Artysiewicz (2013-12-01)
Święta Cecylio módl się za nami!
Współcześnie nie wyobrażamy już sobie nabożeństwa bez piękna sakralnej muzyki. We wspomnienie św. Cecylii, dziewicy i męczennicy, dziękujmy Bogu za wszelkie dary i zdolności muzyczne oraz za ludzi dzielących się tymi charyzmatami ze wspólnotą Kościoła. W tym dniu szczególne wyrazy uznania i wdzięczności kierujemy w stronę posługujących muzycznie w naszej parafii. Niech patronka chórzystów, lutników, muzyków, organistów, zespołów wokalno-muzycznych wyprasza łaski przyczyniające się do pogłębiania modlitwy śpiewem i grą na instrumentach.
Dodał(a): Anna Artysiewicz (2013-11-22)
Strony: 1 2 3 4 5